Wszystkie »

Free Music Sites
Free Music Online

free music at divine-music.info
  • Wpisów:3
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 20:56
  • Licznik odwiedzin:1 809 / 1832 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Lekcje w szkole mijały błyskawicznie. Właśnie skończyła się przed ostatnia lekcja.
Nelly wyszła z sali razem z Nickiem i Megan. Nathan szedł przed nimi. Nelly nie potrafiła oderwać od niego wzroku.
- Idę do szafki po kanapkę. Zaraz do was dołączę, okej?- powiedziała Nelly zwracając się do pary.
- Spoko.

Dziewczyna podeszła do szafki i otworzyła ją. Wyjęła kanapkę z serem i pomidorem. Nagle ktoś zawołał:
-Cześć Nelly!
Podskoczyła i Odwróciła się, a za nią stał Nathan.
- O hej. Przestraszyłeś mnie...
- A to przepraszam. -odparł chłopak i uśmiechnął się szeroko.
- Wybaczam ci.
- Cieszę się.
Rozmowa powoli się rozkręcała. W końcu Nathan zapytał:
-Masz może ochotę pójść ze mną na lody?
- Jasne, kiedy?
- W sobotę oo 15?
- Okej. Too do zobaczenia!
- Pa.

Nelly nie wierzyła w to co przed chwilką usłyszała. On zaprosił ją na randkę! Nie spodziewała się tego, ale się cieszyła.
Musiała pochwalić się tym przyjaciołom. Podeszła do nich i powiedziała:
-Nie uwierzycie! Nathan właśnie zaprosił mnie na lody!
Megan spojrzała na nią z uśmiechem i odpowiedziała:
- UUU, ale super.
- Nooo.
Nick też cieszył się jej szczęściem i powiedział:
- Fajnie. Może wam się uda.
- Dzięki, kocham was!
- My ciebie też Nell.
Dziewczyna lubiła, gdy przyjaciele nazywali ją "Nell". Uśmiechnęła się więc i powiedziała:
- Megan, musisz mi pomóc się przygotować. Chcę ładnie wyglądać, a ty masz świetny gust.
- Oczywiście. Będziesz ślicznie wyglądać.
- Nell przecież ty ciągle ładnie wyglądasz. - wtrącił Nick.
- Hahah, nie przesadzaj.
- Ja tylko stwierdzam fakty.
- Nick ma rację, Nelly.
- Oj tam. Moim zdaniem przesadzacie.
- Wręcz przeciwnie.


***********

Zostały 2 godziny do spotkania Nelly z Nathanem. Dziewczyna była bardzo zdenerwowana. Megan siedziała u niej i pomagała jej
się przygotować. Nelly przymierzyła już z 5 lub więcej zestawów ubrań, ale nie mogła się zdecydować.

- Meg, a w tym ładnie?- zapytała przeglądając się w lustrze.
- Hmm... Ujdzie, ale nie za bardzo. Too nie pasuje do ciebie. - odpowiedziała przyjaciółka.
- To ja już nie wiem... Wiesz co? Ja chyba założę tę sukienkę ii... tą jeansową kurtkę. No i te buty z kokardką. - odparła
Nelly pokazując jej ubrania.
- Tak, to jest idealne.

W końcu dziewczyna ubrała się, umalowała i uczesała. Megan zrobiła jej lekki makijaż.
O 14.30 Nelly wyszła z domu. Musiała dojechać do lodziarni autobusem. Kiedy była na miejscu Nathana jeszcze nie było. Weszła do
budynku i usiadła przy stoliku. Siedziała tam chyba z 5 minut, aż Nathan wszedł do lodziarni. Zobaczył ją od razu. Uśmiechnął się i pomachał.
Ona odpowiedziała mu tym samym. Podszedł do stolika i usiadł. Zapytał:
- Na jakie lody masz ochotę?
- Czekoladowe.
- Okej, to ja pójdę je zamówić. Zaczekasz tutaj?
- Tak.

Chłopak podszedł do lady. Nelly patrzyła na niego. Po chwili z uśmiechem wrócił z dwoma porcjami pysznych lodów. Jedli i rozmawiali.

- Skąd jesteś? -zapytała w pewnej chwili Nelly.
- Z Londynu. A ty z Black, prawda?- odpowiedział
- Taak. Podoba ci się tutaj?
- Jest fajnie... Bo spotkałem ciebie.
Nelly zaczerwieniła się i nic nie odpowiedziała. Po chwili spojrzała na zegarek. Dochodziła 18. To wręcz niemożliwe. Czas tak szybko
im upłynął. Nie chciała się z nim żegnać, chciała z nim zostać, poznać go bliżej.
- Jaa... Muszę już iść. -powiedziała.
- No ja też powinienem się zbierać, ale jeszcze chwilę tutaj zostanę.-odparł. Następnie wstał i pocałował dziewczynę w policzek.
- Paa. - powiedziała i wyszła z lodziarni.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nie było nic tak bardzo przygnębiającego niż 1 września. Jeszcze wczoraj można było spać do 10, siedzieć w piżamie cały dzień, lub wyjść gdzieś ze znajomymi. Nie przejmować się tym, że kompletnie nic nie umiesz na klasówkę z angielskiego, że nie odrobiłeś zadania domowego z matmy... Tego dnia to wszystko powraca. No, ale niestety, jak trzeba to trzeba. Nic na to nie poradzimy. Nelly spała sobie słodko, ale minutę po tym zadzwonił budzik- kolejne wkurzające urządzenie. Dziewczyna obudziła się natychmiast. Najchętniej zasnęłaby z powrotem. Jednak musiała jakoś wygramolić się z łóżka. Usiadła na łóżku i głośno ziewnęła. Z trudem wstała z łóżka, następnie podeszła do swojej dużej szafy. Otworzyła ją, a drzwi zaskrzypiały. Pomyślała "Muszę poprosić tatę, żeby naoliwił te drzwi..." Wyciągnęła z szafy czarne rurki, t-shirt z jakimś nadrukiem i swój stary, ale śliczny niebieski sweter. Uwielbiała w nim chodzić. Na szczęście Nelly nie miała problemów z wybieraniem strojów, potrafiła wyszykować się nawet w 5 minut. Położyła ciuchy na łóżku i poszła do łazienki. Następnie ubrała się, umalowała i zeszła na dół do kuchni na śniadanie. Jej mama szykowała kanapki.
- Cześć mamo!- zawołała Nelly schodząc po schodach.
- Dzień dobry córciu.- odpowiedziała i uśmiechnęła się.
-Wyspałaś się? -dodała
-Ty chyba sobie żartujesz. Myślałam, że nie wygramolę się z łóżka...
- No widzisz... Usiądź, podam ci ciepłe kakao i twoje ulubione kanapki. Może to doda ci co nieco energii. Ewentualnie mogę wylać na ciebie wiadro zimnej wody. - powiedziała żartobliwie mama. Nelly kochała te jej żarty. Zachichotała i odparła:
-To ja wolę tę wersję z kanapkami i kakaem.
Mama uśmiechnęła się i powiedziała:
-A ten drugi śpioch gdzie się podziewa? Mówiła o swojej młodszej córce-Agnes. Ona zawsze lubiła długo spać. Nawet meteoryt, który uderzył w Ziemię nie zdołałby jej obudzić.
-Na pewno jeszcze śpi. -odpowiedziała dziewczyna popijając ciepłe kakao.
-Za chwilę pójdę ją obudzić, bo spóźni się na pierwszy dzień szkoły...- powiedziała mama.
-Ja muszę już iść. - zawołała Nelly i zerwała się z krzesła. Pocałowała mamę w policzek, ubrała swoją jesienną kurtkę oraz ulubione trampki i wyszła z domu. Założyła słuchawki i włączyła swoje ulubione piosenki na telefonie komórkowym.

********

-Nellyy! -zawołała Megan przytulając przyjaciółkę.
-Hej kochana! - odpowiedziała.
-Jak tam? -zapytała Megan patrząc na Nelly.
-Dobrze, a u ciebie?
-Teeż.
Rozmawiały tak, jakby nie widziały siebie przez długi czas. Natomiast spotkały się niecały tydzień temu. Ale i tak za sobą tęskniły. Nie wiadomo, co by się z nimi stało, gdyby jedna z nich wyjechała lub broń Boże coś się jej stało... One były prawdziwymi przyjaciółkami na zawsze. Nie wyobrażałyby sobie życia bez siebie.
Po jakimś czasie dołączył do nich chłopak Megan- Nick. Według Nelly to był najlepszy chłopak, jakiego mogłaby mieć jej przyjaciółka. Nie był jednym z tych chamów, lub takich, którzy są z dziewczyną dla szpanu, lub zmieniają dziewczyny jak skarpetki.
Megan była z nim bardzo szczęśliwa. Był też świetnym przyjacielem Nelly.

Potem wszyscy poszli na lekcje. Byli w tej samej klasie. Nelly siedziała w ławce sama, a Megan i Nick razem. Kiedy nauczycielka już miała zaczynać swoją gadaninę do sali wszedł jakiś chłopak. Wszyscy spojrzeli na niego. On zawstydzony powiedział:
-Dzień dobry. ee... Przepraszam za spóźnienie.
-Nie ma sprawy ... Jak się nazywasz? -powiedziała nauczycielka i spojrzała na niego.
- Nathan Jackson. Jestem tym nowym uczniem. -odparł od razu chłopak.
- Dobrze. Usiądź. -powiedziała pani.
Nathan rozejrzał się po klasie. Tylko w ławce, w której siedziała Nelly było wolne miejsce. Chłopak podszedł tam i powiedział:
-Cześć. Jestem Nathan.
- A ja Nelly. -odpowiedziała dziewczyna rumieniąc się. On był taki przystojny. Tak ślicznie się uśmiechał. Nelly nie odzywała się, tylko słuchała nauczycielki, która coś mówiła o jakichś ocenach i co muszą zaliczyć. Nie chciała palnąć czegoś głupiego. Pociły się jej ręce i robiło jej się gorąco. Tak, chyba się w nim zakochała.
Chłopak przez całą lekcję co chwilę na nią spoglądał. On też uważał, że jest ładna i miła. Chciał ją poznać bliżej, a ona jego.


Uff... Skończyłam. :) Jak wam się podoba pierwszy rozdział? Czekam na wasze szczere odpowiedzi w komentarzach. Jeśli wam się coś nie spodobało, śmiało napiszcie to. :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Cześć wszystkim! Witam was na moim blogu z opowiadaniami. :)
Będą tutaj pojawiały się rozdziały opowiadania o zwykłej dziewczynie i chłopaku, którzy powoli się w sobie zakochują. Są też oczywiście różne przeszkody, które czasem komplikują im życie.

BOHATEROWIE:

Nelly Wilson- 15-letnia dziewczyna, która pochodzi z małego miasteczka o nazwie Black. Bardzo dobrze się uczy, w przyszłości chce zostać weterynarzem. W szkole czasem jej znajomi mówią na nią "kujonek", ale tylko dla żartów. Jej to wgl. nie przeszkadza.
Ma lęk wysokości i nie umie pływać. Mieszka z rodzicami i młodszą siostrą Agnes. Jej najlepsza przyjaciółka ma na imię Megan.


Nathan Jackson - 16-letni chłopak. Pochodzi z Anglii, w wieku 15 lat przeprowadził się do Black. Potrafi być wredny. W szkole idzie mu całkiem dobrze, ale ma słabe oceny z chemii. W wolnym czasie gra na gitarze i pisze teksty piosenek. Mieszka z rodzicami, nie ma rodzeństwa.


Megan Foll- 15-letnia dziewczyna, jest najlepszą przyjaciółką Nelly. Boi się pająków i żab. Jest bardzo sympatyczną osobą. Mieszka w Black ze swoją babcią . Jej rodzice zginęli w wypadku, gdy miała 4 lata. Tak, jak Nelly uwielbia zwierzęta. Spotyka się z Nickiem.

Agnes Wilson- 12-letnia siostra Nelly. Rzadko się kłócą, Nelly jest jej przyjaciółką.
Często jej pomaga. Agnes boi się praktycznie wszystkiego, oprócz wody. Jest świetną pływaczką. Przyjaźni się z Anną i Bellą.

Nick Stone- chłopak Megan, przyjaciel Nelly.


Kate i Paul Wilson - rodzice Nelly i Agnes.

Zapraszam was do czytania, obserwowania tego bloga i odwiedzenia też moich 2 innych blogów. ( linki w informacjach o mnie tutaj -----> )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›